Niedziela rano, zabieram się za sprzątanie tego całego syfu po imprezie. Jestem okropnie głodna a w lodówce pustki , czas wybrać się do tego meganowoczesnego supermarketu
(czytaj sklepiku osiedlowego). Szybko robię delikatny makijaż , włosy związuję w kitkę i pędzę przed siebie. Miłym głosem wita mnie pani zza lady :
-Dzień dobry, co podać ?
-Dzień dobry , poproszę chleb i ser żółty
-Proszę panią jest niedziela , niestety nie mamy żadnego pieczywa
-W takim razie poproszę parówki
-Też nie ma
-Mrożona pizza ?
-Brak
Moja cierpliwość się skończyła. Odpowiadam stanowczym głosem :
-Mleko i płatki śniadaniowe. To jest czy też nie ma ?
-Mamy, już przynoszę.
Ojej jednak dziś zjem. Płacę za te bardzo wymagające zakupy i kieruję się do wyjścia. Zapatrzona na opakowanie płatków nie zauważam chłopaka, który wchodzi do sklepu i centralnie robię w niego wielkie buum.
-Najmocniej pana przepraszam , nie zauważyłam
-Nie ma za co - odpowiedział cicho patrząc mi prosto w oczy
Boże jak on wyglądał !!!!! Nigdy wcześniej nie widziałam na żywo nikogo podobnego. Był bardzo wysoki, około 25 lat , szczupły aż do przesady. Miał czarne wąskie spodnie i czarny t-shirt z jakimiś napisami na które nie zwróciłam szczególnej uwagi. Włosy również czarne, na bokach bardziej ścięte, środek zostawiony dłuższy w lekkim nieładzie. Blady jak trup. Zero zarostu. Oczy duże, niebieskie , przepiękne ! Usta również bardzo duże i najważniejsze ... cała ręka w tatuażach !! Miał tzw. rękaw. Mam ciarki na całym ciele , zawsze podobali mi się tacy zwłaszcza gdy byłam młodsza, słuchałam wtedy muzyki trochę innej niż teraz, też się tak ubierałam i nawet ludzie wołali na mnie ,, emo „ . W sumie to śmieszne, bo jemu do tego tytułu brakowało tylko charakterystycznej grzywki na bok. Ten chłopak był prześliczny, miał tak piękną twarz, a te tatuaże !! Tylko jedno mi się w nim nie podobało, był strasznie smutny i czymś przybity. Może dziewczyna go rzuciła , to chętnie takiego przygarnę. A to gdy przeszył mnie wzrokiem - aaaaaa chyba nie zasnę dziś. Wracam do domu , w dalszym ciągu cała drżę i nogi mam jak z waty. Z tego wszystkiego odechciało mi się jeść. Sprzątać też mi się nie chce. Zamyślona o tajemniczym nieznajomym pochłaniam moją ulubioną książkę. Jutro mam na nockę do pracy, więc mam w sumie dużo wolnego czasu. Wykorzystam go w pełni dla siebie : zrobiłam moją maseczkę na twarz, hennę brwi , zadbałam sama nawet o moje paznokcie- jak widać chcieć to móc. W ten sposób zaoszczędziłam jakieś 150-200 zł na kosmetyczce. Tatuś będzie dumny. Tak sobie myślę, że to bardzo niesprawiedliwe że tak szybko znalazłam pracę. Słyszałam, że ludzie nie mogą jej znaleźć nawet i pół roku a ja wykonałam tylko jeden telefon i już mnie przyjęli. Ahh ma się ten wdzięk i czar. Po całym dniu słodkiego lenistwa zasypiam przy TV w moim małym saloniku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz