wtorek, 9 czerwca 2015

Kac morderca

Budzę się wyspana w piękny niedzielny poranek, idę prosto do wanny pełnej pachnących olejków i biorę odprężającą kąpiel. Żartuję. Po takiej dawce alkoholu po przebudzeniu pobiegłam prosto do toalety. Czas niekończących się wymiotów. I po co mi to było ? Nigdy więcej nie wezmę alkoholu do ust ! - W sumie zawszę tak mówię gdy zdycham. Nagle do mojej łazienki wchodzi Pani Grażyna z butelką wody mineralnej. Jest naszą gosposią, w sumie to ona mnie wychowała. Gdy mam jakiś problem i potrzebuję pogadać z kimś dojrzałym to zawsze idę do niej. O poważnych tematach nie rozmawiam z moją mamą ,ona  widzi tylko czubek własnego nosa. A Pani Grażynka to taka moja druga mama, zna wszystkie moje sekrety nawet te wstydliwe. Gotuje przepyszne obiady i sprząta w naszym domu. Ma 65 lat, siwe włosy i prawdziwy talent do pieczenia ciast. To chyba przez jej wypieki mam taki duży tyłek.
-Masz dziecko wodę, zaraz będzie rosół to zejdź do kuchni. Dużo wczoraj wypiłaś, ale nie martw się rodziców nie ma a ja jak zawsze o niczym nie powiem.
Pocałowała mnie w głowę i wyszła.  W sumie to nawet nie wiem jak gotuje moja mama. Od kiedy żyję na tym świecie zawsze obiady robiła nam Pani Grażynka. Gdy ta była chora to chodziliśmy do restauracji. Szybki prysznic i schodzę na przepyszny rosołek.
Uf już mi lepiej , wyłączył się ten helikopter w mojej w głowie. Muszę się ogarnąć bo zaraz wrócą moi rodzice a ja wyglądam jak siedem nieszczęść. Taki obraz nędzy i rozpaczy.
Gdy ojciec tylko wszedł do domu zaczął mnie wołać. Byłam pewna, że chodzi o to delikatne wgniecenie w aucie... Oj no każdemu może się zdarzyć, cofałam i nie zauważyłam jadącego samochodu. W końcu jestem kobietą. Na szczęście jakimś cudem tamten samochód nie został uszkodzony więc nie było dymu. Schodzę do ojca a on zaczyna się na mnie wydzierać.
-ILE WCZORAJ WYDAŁAŚ PRZEZ JEDNĄ NOC !!!!
- Nie wiem, wiesz że ja nie patrzę na ceny po prostu biorę to na co mam ochotę
-Nie wiesz? To ja ci powiem. TRZY TYSIĄCE !!!! Co ty piłaś ? Złoto w płynie ???
Upss no może faktycznie tyle poszło, sama loża tysiąc, do tego najlepsze drinki bo przecież nie zadowolę się zwykłą wódką z colą.
-A od kiedy wyliczasz mi pieniądze ? Myślałam, że mogłam wydać tyle ile mi się podoba.
-To następnym razem nie myśl i zacznij oszczędzać bo z torbami mnie puścisz. Trzy tysiące w jedną noc ludzie trzymajcie mnie, przeciętny Kowalski zarabia połowę z tego przez miesiąc i musi za to utrzymać całą rodzinę.
-Ale my nie jesteśmy Kowalscy tato , dobrze przepraszam obiecuję, że to ostatni raz tyle wydałam w klubie.
-Wiesz co ? Mam pewien pomysł. Muszę w końcu nauczyć cię szacunku do pieniędzy, bo jak mnie kiedyś na tym świecie zabraknie to sobie nie poradzisz. Pójdziesz do normalnej pracy za najniższą krajową, wynajmiesz kawalerkę. Jeżeli sama utrzymasz się przez pół roku bez mojej pomocy finansowej to udowodnisz mi i sobie że potrafisz a ja w zamian  za to kupię ci nowe auto jakie tylko będziesz chciała bo widzę że to już rozbiłaś.
-A jeżeli nie dam sobie rady ?
-Zabiorę ci ten samochód, kupię jakiś starszy z komisu i ustawię ci limit na karcie.
- Tato to cholernie niesprawiedliwe !!
-Nie mam innego wyjścia. Skończyłem z tobą rozmawiać. Na znalezienie pracy masz tydzień. To auto możesz zatrzymać na te pół roku bo jednak jakoś do pracy będziesz musiała dojeżdżać.Pamiętaj,że to ma być robota za najniższą krajową!
Heh super... ja i najniższa krajowa ? W kawalerce? W dodatku przez pół roku. Ile w ogóle wynosi taka najniższa ? 4 tys ? Jak ja mam za to żyć.
Coooo??!!! 1750 brutto ??!! Ojciec chyba zwariował. Ja już wiem, że nie dam sobie rady. Ale podzwonię trochę po firmach dla świętego spokoju, może mu niedługo przejdzie i odwoła to co powiedział, w końcu jestem jego małą kochaną córeczką. Hmmm co my tu mamy w tym internecie, praca jako kelnerka - odpada. Spawacz, pracownik na budowie, opiekunka do dzieci. No jeszcze tego mi brakowało żeby jakiś niewychowany bachor mi płakał nad uchem. Pracownik produkcji- o tu zadzwonię, ciekawe na czym to polega. Dalej jest sekretarka- piszę się na to od razu, sekretarki nigdy nic nie robią. Oj odpada, płacą 2 tysiące a ja muszę mieć najniższą. Zmęczyłam się samym szukaniem, jutro zadzwonię na tą produkcję może tam mnie wezmą. A teraz muszę iść do Pauliny się pożalić bo nie wytrzymam. Chyba padnie jak usłyszy co mój ojciec wymyślił. No nie, ktoś przyjechał właśnie. AAA to Dawid !!
 -KOCHANIEEEE !! Nie uwierzysz co mój ojciec wymyślił!!
- Wiem o wszystkim, dzwonił do mnie. Ma rację powinnaś poznać moc pieniędzy.
-I ty przeciwko mnie ? A tak w ogóle to gdzie wczoraj byłeś dzwoniłam do ciebie.
- Z kolegami na piwie, no nie wiem po co przecież mówiłem ci że mam już inne plany. Ale mimo wszystko chodź tu do mnie.
Przytulił mnie i pocałował, chyba wie, że nie poradzę sobie w pracy. Resztę dnia spędziliśmy ku mojemu zdziwieniu razem. Oglądaliśmy filmy, uprawialiśmy seks. Było cudownie. Około godziny 22 wrócił do siebie. To był udany dzień mimo fatalnego początku. Jutro za to czeka mnie coś strasznego-telefon do pracy. Żeby tylko mnie przyjęli. Przecież ja nie mam żadnego doświadczenia ani motywacji i chęci do pracy. Robię to z przymusu. Jak uda mi się tam załapać to dopiero zacznę szukać mieszkania, nie chcę mieszkać od pracy bóg wie ile kilometrów. Ostatnia bezstresowa noc w moim pokoju, teraz to będzie już tylko gorzej. A jeżeli tam jest brudno i są pająki ? Wybiegnę stamtąd z płaczem. Ale nie ma co gdybać, muszę to przetrwać, to tylko pół roku. Przerażona wtulam się w poduszkę i zasypiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz